Logo
Kim Jestem
Maitresse

Skoro tu zajrzałeś, oznacza to dla Mnie, że właśnie rozpoczęliśmy intymną rozmowę, bo czy jest coś bardziej osobistego od pytania kim jestem? Oczywiście jeśli założymy że pytasz bo chcesz widzieć, a Ja odpowiem zgodnie z prawdą. Faktem jest że będzie to Mój monolog, ale jak sądzę to ci nie przeszkadza, bo chcesz wiedzieć i teraz to jest najważniejsze.

Mam 35 lat. Bycie dziewczęciem jest przyjemne, ale bycie dojrzałą, w pełni świadomą Kobietą jest jak ekstaza. Odkąd pamiętam czułam to że bycie Kobietą jest czymś wyjątkowym. I nie chodzi tu wcale o przymiotniki delikatna, taktowna, dobrze wychowana, subtelna i kilka jeszcze innych, raczej o potężne bardziej odpowiednie i oddające pozycję Kobiety czasowniki towarzyszące mężczyźnie takie jak pożądać, pragnąć, służyć, oddać się… Czy to nie dzięki temu czułbyś się zaspokojony w pełni? Zawsze pożądając, pragnąc, z poczuciem wiecznego niedosytu, służąc sobą, swoim intelektem, siłą, wytrwałością i ciałem w bezgranicznym oddaniu. Tak, to prawda, jestem silniejsza od ciebie emocjonalnie, twardo stąpam po ziemi, nie lubię kompromisów, Moje funkcjonowanie nie potrzebuje tzw. wsparcia męskiego ramienia. Za to moje stopy uwielbiają wspierać się na męskim karku.

Ale po co Kobiecie mądrość, stanowczość, duma, władczość, konsekwencja, silny charakter skoro nie potrafiłaby z tego czerpać. Znalazłam w sobie tyle odwagi, aby korzystać ze wszystkiego co posiadam, w sposób bezczelny, bezkompromisowy i wprost. Z taką samą łatwością przychodzi Mi bycie delikatną, zmysłową i subtelną, jak perwersyjną, brutalną i sadystyczną. Tak samo cenie sobie kwiaty, piękną muzykę, blask świec, jak pręgi pojawiające się na twoim ciele, krople potu na twoich plecach od wysiłku i strachu i to że zamiast siedzieć naprzeciw Mnie kiedy pije kawę, leżysz pod Moimi stopami. Lubię kiedy się starasz, usiłujesz spełnić Moje oczekiwania, lubię twój wysiłek.

W zasadzie kocham każdy rodzaj Dominacji. Od absolutnie zmysłowej, uwodzącej, nasiąkniętej atmosferą romantyzmu przeplatanego z adoracją stóp, pośladków, dłoni, poprzez długie rozmowy przy monumentalnej muzyce, z elementami służby domowej nago, w obroży przypiętej do długiego łańcucha. Dlatego jeśli nie masz doświadczenia nie stanowi to dla Mnie problemu. Jestem otwarta na to aby wprowadzić cię w ten świat w sposób delikatny, z wyczuciem i empatią. Jeśli posiadasz już doświadczenie, to doskonale. Z wielką przyjemnością skorzystam z niego, nie ograniczając się zbytnio.

Uwielbiam zadawanie bólu w każdej postaci, od policzkowania, po bastinado. Trzcinka to narzędzie z którym przy Mnie szybko się zaprzyjaźnisz. Bardzo dużą przyjemność sprawia Mi powoli narastające cierpienie uległego, wynikające z niewygody, izolacji, lubię się tym karmić. Jeśli jesteś wielbicielem feminizacji, z przyjemnością wyszkolę cię na perfekcyjną panią domu, zawsze chętną do służenia sobą i swoim ciałem do wszelkich perwersyjnych praktyk. Ubóstwiam wręcz depersonifikację. Tan stan kiedy nie ma twarzy, nie widzę twoich oczu, jesteś tylko ciałem, bezwolnym, odizolowanym, zamkniętym. Nie ma już granic, jest tylko twoje zezwierzęcenie i Moja absolutna władza dotycząca tak pierwotnych rzeczy jak twój głód czy pragnienie. Jesteś skazany na Mnie, w zasadzie twoje ciało jest na Mnie skazane bo ty zostałeś już odarty z całego człowieczeństwa.

Gdyby okazało się, że jesteś biseksualny i oprócz strap-on i fistingu, chcesz służyć z innym uległym, poddając się nakazanym kontaktom biseksualnym, to prawdziwa uczta dla Moich zmysłów. Zastanawiasz się czy są jakieś granice Mojej zachłanności, perwersji, sadyzmu. Są. Każdy je ma. Nie interesuje Mnie coś co nazywa się potocznie brudnym bdsm. Wyjaśnię. Moja estetyka powoduje, że nie jestem zupełnie zainteresowana praktykami typu piss, scat, krew, nakłuwanie, cewnikowanie, lewatywy. Nie idzie to w parze z Moim poczuciem Kobiecości, przed którym się pada na kolana i którego się pragnie.

Co mogłabym jeszcze napisać na koniec... Jestem.To nie fikcja, nie wirtualna utopia, która nie istnieje w realnym świecie.